Czy dorośli puszczją latawce?
Należysz do tych, którzy są zdania, że latawce sky są w modzie? W takim razie, powinieneś spędzić kilka dni na Gran Canarii.

Zdziwisz się, jak wiele osób w kostiumach kąpielowych puszcza tu latawce, biegnąc w stronę morza przy najmniejszym podmuchu wiatru. Niosą przy tym sky, dziwnie wyglądającą deskę... i pewien rodzaj latawca. Dorośli z latawcem?
Jak najbardziej. Wiesz przecież, że to chodzi o Kitesurf, ostatni krzyk mody na plażach Gran Canarii. Wirus, który przyprawia o gorączkę adrenaliny wielu wyczynowców, wybierających bez przerwy coraz to inne zakątki wyspy, by praktykować swoje skoki i latać ponad wodą (w dosłownym tego słowa znaczeniu).
Ponieważ to właśnie na Gran Canarii znajdziesz wspaniałe miejsca dla siebie, począwszy od plażach o złotym piasku, po plaże o piasku wulkanicznym. Są również specjalnie wyznaczone miejsca. Sporo zakątków, gdzie można wspaniale popłynąć na desce kitesurf w promieniach słońca. Z sezonu na sezon, nieustannie wzrasta liczba fascynatów dołączających do grona kiters.


Każdego roku na Gran Canarii jest coraz więcej ludzi oszalałych na punkcie kiteboardingu. Wyspa posiada bowiem wszelkie udogodnienia, by przyciągać miłośników i sportowców, dzięki pasatom atlantyckim wiejącym tu przez większą część roku.
Jeśli chcesz zobaczyć największe zgrupowania miłośników tego sportu, pojedź w okolice Vargas, na południowym wybrzeżu wyspy. Nie ma tam plażowiczów ani niedoświadczonych. Jest to terytorium prawdziwych wyczynowców. Pomimo niedogodnej rzeźby terenu, jest to ich wybitnie ulubiony zakątek. Dobre wiatry znajdziesz też na Punta de Maspalomas, gdzie również zbierają się grupy kiters. Tutaj mogą praktykować swoje loty mając wspaniałe wydmy piaskowe za widownię.
Można ich również zobaczyć niedaleko od plaży Aguila i Tarajalillo, w okolicy Las Burras. Jest to kolejne z typowych dla tego sportu miejsc na Gran Canarii, cieszące się obecnością kiters i miłośników windsurfingu, poszukujących pięknej pogody, dogodnych wiatrów i wspaniałych fal.

Zgrupowania te bywają tak liczne, że spacerowicze z sąsiednich plaż często przystają w czasie swoich codziennych wędrówek, patrząc na zjawiskowe wyczyny tylu sylwetek oszalałych na punkcie przeskakiwania fali, które suną po powierzchni wody na prawo i na lewo.
Przyjedź na Gran Canarię. Tutaj możesz spędzić cały dzień w morzu, bez potrzeby zapinania się po uszy w neopren. Dni urlopu mogą ci tu przelecieć, jakkolwiek dziwnie to brzmi, na skrzydłach latawca. I właśnie to będziesz mógł oznajmić w swoim biurze, po powrocie do pracy: „Czas wakacji przeleciał mi w niesamowity sposób”.